poniedziałek, 1 marca 2010

Warszawska Karta Miejska

Nie ma to jak sobie spersonalizować kartę...

czwartek, 28 stycznia 2010

Jokohama jest pusta bez Ciebie

Motomachi Chukagai, Jokohama

W pociągu do Jokohamy



Uliczka w Noborito

Gdy w Polsce mróz i śnieg, w Tokio świeci słońce, jest ciepło, a japońska TV donosi, że kwitną drzewa ume i wczesne odmiany wiśni, wcześniej niż zwykle. W Jokohamie i okolicach po staremu. Beton, blacha falista, kable, druty, roboty drogowe i place budowy. Czuć zbliżającą się wiosnę, a otaczający zewsząd beton pięknie odbija światło słoneczne i wygląda prawie jak nowy. Odkąd WiT już tu nie mieszka, pielgrzymi omijają Kannai czy Bashamichi, i wybierają dalsze stacje Jokohamy np. Motomachi Chukagai.
Z kolei mieszkańcy Noborito, zamiast wybierać się do coraz bardziej modernizującej się Jokohamy, wolą swojskie klimaty i tradycyjne rozrywki w lokalach z epoki Showa. I chociaż minęła pewna epoka, skończyła się i już nie wróci, to będzie wciąż żywa w ludzkiej pamięci.

środa, 27 stycznia 2010

Wyjątkowo Nowy Rok

Nasza codzienność

została niedawno rozweselona po góralsku.




Od poniedziałku Shoko zaczyna intensywny kurs języka...

W oknach wiszą już karnisze, nie ma jeszcze firan. Mamy za to drzwi; robi się przytulnie. W zeszłym tygodniu Małżonka zobaczyła w Internecie prognozę pogody z niewiarygodną temperaturą... Zamarzł nam zimowy płyn do spryskiwaczy.

czwartek, 24 grudnia 2009

Kokode nani shiteruno?


Barszcz taberu...

Shoko eksploruje Warszawę. Co prawda zshokowały ją na początku mrozy ale po szybkiej modyfikacji stroju wyszła na ulicę. Poznała już bródnowskie klatki cuchnące moczem, amatorską ekipę remontową, kilku sąsiadów z psami i wścibskiego listonosza co to wziął ją za Koreankę (jakby to miało jakieś znaczenie). Jazda tramwajem jest póki co "romantyczna", dzieci nie mogą oderwać wzroku od jej kaloszy a resztę traktuje z przymrużeniem oka. Jak odkopiemy się z kartonów i kupimy żyrandole to zaczniemy może jakieś życie towarzyskie. W pierwszym kwartale przyszłego roku powinny też przyjechać nasze drzwi do toalety bo na razie nie mamy...

wtorek, 22 grudnia 2009

Popremierowo

Dziękuję wszystkim za przybycie na spotkanie premierowe, było miło i przytulnie - całkiem nieźle, biorąc pod uwagę zauważalny z pewnością duży stopień improwizacji.

Album najlepiej kupić bezpośrednio w Wydawnictwie PJWSTK, ul. Koszykowa 86 w Warszawie - kosztuje 35zł. By zdążyć przed Wigilią trzeba wybrać się tam osobiście jutro w godz. 12-16.
W styczniu rusza sklep internetowy z prawdziwego zdarzenia a póki co, by dostać książkę pocztą, należy wysłać e-mail na adres: oficyna@pjwstk.edu.pl. Powinien on zawierać imię i nazwisko oraz adres dostawy. Krajowa wysyłka za pobraniem kosztuje 4zł.

Część nakładu została rozesłana do hurtowni więc wkrótce tokyobynight.pl powinno się pojawić w "dobrych księgarniach" :)

Wesołych Świąt!