Niedziela wieczorem, Meguro - widok na biurowce Ebary.
Poniedziałek rano (bardzo), lekko zmiękczony wracam do domu. W pociągu sami żeścy salarymani podążają do pracy.
5
komentarzy:
Sadek
pisze...
No i pupa :( Wymyslilem sobie, ze zaloze blizniaczego bloga o Luksemburgu, ale po przeczytaniu od deski do deski Twojego bloga zrozumialem, ze mialbym tematow na dwa wpisy, a zdjecia najbardziej interesowalyby niemieckich emerytow :)
na wielu zdjeciach dzapy siedza i wpatruja sie w swoje wielkie telefony - przeciez sms'ow nie maja, a trzecia genera telefonow jeszcze nie weszla, pewnie maile wysylaja...
Każdy przeżywa kiedyś swoją chwilę przełomową. Każdy inną, krótszą - dłuższą, w najmniej lub najbardziej odpowiednim momencie swojego życia. Moja nadeszła w chwili podpisania kontraktu na praktykę studencką w Tokio. Teraz przyszło mi spróbować żyć daleko, szybko i pracowicie.
5 komentarzy:
No i pupa :(
Wymyslilem sobie, ze zaloze blizniaczego bloga o Luksemburgu, ale po przeczytaniu od deski do deski Twojego bloga zrozumialem, ze mialbym tematow na dwa wpisy, a zdjecia najbardziej interesowalyby niemieckich emerytow :)
Jestem pod wrazeniem :)
Pozdro.
Nie łam się Sadek, ja sam opowiadam Twoje zajebiste historie o tych kwiatach przy drodze czy kupowaniu samochodu... Dasz rade!
Dzieki za uznanie
na wielu zdjeciach dzapy siedza i wpatruja sie w swoje wielkie telefony - przeciez sms'ow nie maja, a trzecia genera telefonow jeszcze nie weszla, pewnie maile wysylaja...
Adam, to jest trzecia generacja. Wysylają maile, oglądają strony www.
Czyli wejdzie niedlugo czwarta...rozumiem
Prześlij komentarz