Miejscowość nazywa się Oisu, co znaczy zachęcająco - wielka plaża.
Faktycznie, największa z dwóch jakie widziałem w Japonii :) Największą jej zaletą jest brak ludzi. Woda pełna początkujących surferów czekających na falę. W końcu jakieś miejsce nie porażające przesadną liczbą ludzi. Można odpocząć.




Niestety nawet taka leniwa miejscówka jak Oisu ma swoje wady. Trudno znaleźć tu coś przyzwoitego do zjedzenia. Następnym razem prowiant zabieram ze sobą.

read us in English



6 komentarzy:
Wit, ta plaża jest paskudna, brudno, buro, i brzydko.
Nie chcemy już więcej zdjęć z tej plaży!!!!
feeee..... nowa plaza nad wisła ma ładniejszy piasek.
nie ma fall... nie widać też wiatru... podejżany spokój.
ok, no more beach. Wszystkie plaze tu tak wygladaja niestety. Ta naprawde jest spoko :)
viki, pisek to nad wisla to nie wszystko...tam dzikie kupy sie rzucaja w wodzie :), w Japoni przynajmniej wyglada na to, ze woda jest czysta...
No niestety woda nie jest pierwszej jakości. Na okinawie jest podobno super, jak na hawajach.
Jednak na oko lepsz niz w Bałtyku
Prześlij komentarz