wtorek, 6 września 2005

l'hotel

Przypadkowa wizyta w hotelu. Takim zwykłym, nie "love" - jak co po niektórzy znajomi :)
Miło, schludnie, różne instrumenty muzyczne na korytarzach (łącznie z cymbałkami i harfą). Piękny sufit :)


3 komentarzy:

małżowina pisze...

Żyrandole miały chyba udawać trąby anielskie, chociaż ups, czy w japońskiej religii występują gdzieś anioły?

Sadek pisze...

Kiedy fotoreportaz z powitania Kojna? ;)

kojn pisze...

niedlugo ;)pracujemy nad tym ...the good thing ... the whisky works .... (suntory oczywiscie)