Ale autor(ka) artykułu sie nie popisała.Z całym szacunkiem dla bohaterów - sam tekst moim zdaniem nie najlepszy i "grafomański" - perełki typu: (...)"kilkuroczny?" (...) "twierdzi 31-latka"(...)? Kto to pisał? Rzuciłam się na artykuł po obiecującym tytule i niewiele dowiedziałam o Polakach w Japonii, tak naprawdę. Jakby się autorowi nie chciało zgłębić tematu - a przecież można by wiele napisać! (Ciekawe też skąd te dane o dwóch tysiącach?) Na szczęście historie i postaci bohaterów bronią się same i nic im nie zaszkodzi ;)Pozdro!
Każdy przeżywa kiedyś swoją chwilę przełomową. Każdy inną, krótszą - dłuższą, w najmniej lub najbardziej odpowiednim momencie swojego życia. Moja nadeszła w chwili podpisania kontraktu na praktykę studencką w Tokio. Teraz przyszło mi spróbować żyć daleko, szybko i pracowicie.
13 komentarzy:
gratulacje :] zawsze to jakiś początek ^^"
*o* później może telewizja? :D
jak dla mnie to trochę dziwny komentarz pod zdjęciem.
Polak też potrafi :) gratuluje :)
Wiciaaaa i Shoko wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia !!!!! Gratuluje!!
A titi bobasku, nic się żoną nie pochwaliłeś!! hehe:D Chyba że ja tak uważnie was czytam:P ops
A może z żoną zaczniecie teraz warsawbynight.pl ? Ciekawie by bylo!!
Pozdrawiam z .de
Daburo
No i pięknie jest ! :) Czekam wy album i życzę powodzenia we wszelkich przedsięwzięciach !! Pozdrawiam z Wrocławia!
Musi Ci być bardzo miło.
Pogratulować. ;)
@Daburo - Widać rzeczywiście umknęło Ci kilka publikacji. ; p
No to pierwsze koty za płoty, gratuluję.
Gratulacje! Kiedy możemy spodziewać się namacalnej wersji tokyobynight.pl w księgarniach? ;)
Album został już po mękach i cierpieniach ostatecznej korekty wysłany do drukarni. Przed Świętami powinien być w księgarniach.
Jaki będzie nakład albumu? Czy można będzie go kupić w większych księgarniach (Empiki, Matrasy itp.)?
Ale autor(ka) artykułu sie nie popisała.Z całym szacunkiem dla bohaterów - sam tekst moim zdaniem nie najlepszy i "grafomański" - perełki typu: (...)"kilkuroczny?" (...) "twierdzi 31-latka"(...)?
Kto to pisał?
Rzuciłam się na artykuł po
obiecującym tytule i niewiele dowiedziałam o Polakach w Japonii, tak naprawdę. Jakby się autorowi nie chciało zgłębić tematu - a przecież można by wiele napisać! (Ciekawe też skąd te dane o dwóch tysiącach?)
Na szczęście historie i postaci bohaterów bronią się same i nic im nie zaszkodzi ;)Pozdro!
Dane o dwoch tysiacach ze stron polskiej ambasady w Tokyo zapewne - tam taka liczbe podaja ;)
Prześlij komentarz