Nasza codzienność

została niedawno rozweselona po góralsku.




Od poniedziałku Shoko zaczyna intensywny kurs języka...
W oknach wiszą już karnisze, nie ma jeszcze firan. Mamy za to drzwi; robi się przytulnie. W zeszłym tygodniu Małżonka zobaczyła w Internecie prognozę pogody z niewiarygodną temperaturą... Zamarzł nam zimowy płyn do spryskiwaczy.

read us in English



6 komentarzy:
Życzymy Shoko powodzenia i wytrwałości w nauce polskiego. I czekamy na nowe notki :)
Ja trzymam kciuki też:)
Ania
powodzenia!
Również powodzenia! Widzę, że Shoko ma też przyspieszony kurs kultury lokalnej ( góralskiej ):D
Swoją drogą, jak jej się podobało "po góralsku"?
Powodzenia i cierpliwości do jakże "prostego" języka polskiego :)
Powodzenia Shoko i cierpliwości :)
Prześlij komentarz